różności na skarpie




Obecne wybrane sortowanie:
Ostatnio dodane

Jeszcze nikt nie polubił tego zdjęcia

Dodał: allicja
Dodano: 2010-01-07 16:22:04
Oglądany: 10902
Komentowano: 17
Oceniano: 0
Aktualna ocena:
Użytkownik wyłączył możliwość głosowania na zdjęcia w swoich galeriach 

17 komentarzy

  1. krab42
    Dodał: krab42

    A te białe na pierwszym planie to rogownica? Pozdrawiam cieplutko, ponoć ostre mrozy Was nękają? U nas od dwóch dni tylko -3,-5.

  2. allicja
    Dodał: allicja

    ta biała troszkę niewyrażna to rogownica, tam jest taka wnęka i właśnie ona się tak do góry rozrosła i zakryła tę wnękę, jest dalej chłodno, mrózik nie odpuszcza

  3. halia
    Dodał: halia

    super ,

  4. emiko
    Dodał: emiko

    Pięknie to obmyśliłaś!

  5. Bez zdjecia
    Dodał: majka190382

    ALU NIE BĘDE KRYC-JESTEM ZACHWYCONA TWOIM OGRODEM.POZDRAWIAM CIEPLUTKO

  6. Arietta
    Dodał: Arietta

    Na tej skarpie masz jeszcze trochę luzu, ale za rok-dwa znów będzie bylinowe "wypychanie się". Gatunki jak zawsze pomieszane z wdziękiem :-)

  7. katkak
    Dodał: katkak

    pięknie, a jak wszystko się rozrośnie to dopiero będzie widok

  8. allicja
    Dodał: allicja

    w tych widocznych wolnych miejscach są posadzone żółte krokusy i tulipany holenderskie, zdjęcie jest zrobione już po sezonie kwitnięcia tych kwiatków, wcześniejszego zdjęcia nie mam bo wówczas jeszcze nie byłam członkiem galerii to i nie miałam potrzeby utrwalania, ale na wiosnę zdjęcia zrobię w różnistej wersji

  9. Arietta
    Dodał: Arietta

    A więc jednak pochopne wnioski wyciągnęłam z tych wolnych przestrzeni! ;-) Aluś - ja już jestem całkiem zdezorientowana w temacie tych tulipanów. Ogrodnicy zawsze twierdzili, że jeśli się nie wykopuje po przekwitnięciu tulipanów, to zagłębiają się i drobnieją (i potwierdzam, że tak to wyglądało naprawdę). Z drugiej strony przy wykopywaniu corocznym (nie ukrywam, że robię to też dla zyskania miejsca dla innych roślinek), zauważyłam, że jest tak jak napisałaś - cebula jest mniejsza niż wtedy, gdy wkopywałam ją jesienią, a następnego roku kwiat nie jest już tak dorodny. Poszłam więc do fachowca (ogrodnika o kilkudziesięcioletnim doświadczeniu, będącego zarazem na bieżąco ze wszystkimi nowinkami ogrodniczymi), opowiedziałam czym i kiedy nawożę, jak sadzę, kiedy wykopuję, a on odpowiedział, że wszystko robię jak należy, ale żebym się na przyszłość tak nie wysilała, bo wszystkie tulipany hybrydowe są obecnie pędzone tylko i wyłącznie na kwiaty jednoroczne (wyjątek stanowią stare polskie gatunki typu Giewont, których cebule rzeczywiście przyrastają w obwodzie wskutek wieloletniej uprawy). Ogrodnik ten stwierdził, że tylko dlatego mam w ogóle kwiaty w następnych latach, bo nawożę i robię wszystkie te ceregiele. W przeciwnym razie na drugi rok miałabym same liście i ewentualnie trochę cebulek przybyszowych, z których po 3 latach pędzenia mogłabym otrzymać kwiaty. Jak myślisz, ile może w tym być prawdy?

  10. allicja
    Dodał: allicja

    Ariettko, może i tak jest - ale ja napisałam ze swojego doświadczenia, im częściej wykopywałam to coraz gorzej mi kwitły, jak przestałam się nimi interesować i zostawiałam w ziemi dla świętego spokoju - to pięknie i bujnie kwitną - przeciętnie dwa - trzy lata, aż wszyscy znajomi się dziwią, a mam różne gatunki przywiezione ze specyjalnych holenderskich upraw, ale nie pokaże - nie mam zdjęć

Dodaj swój komentarz