Kochane Kąciątka ♥




Obecne wybrane sortowanie:
Ostatnio dodane

1 osoba lubi to zdjęcie

Dodał: Andromedea
Dodano: 2019-02-17 18:00:52
Oglądany: 220
Komentowano: 10
Oceniano: 0
Aktualna ocena:
Użytkownik wyłączył możliwość głosowania na zdjęcia w swoich galeriach 

10 komentarzy

  1. myszaf
    Dodał: myszaf

    nie mam i nie miałam kotka, i mieć nie będę, za to podziwiam rozkoszne kotkowe kadry u Ciebie, pozdrawiam cieplutko, Anitko ☺

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Zdrowe podejście Iwonko, gdy się wie, czego się chce, a czego nie :)

  2. panka
    Dodał: panka - Moderator

    Nie mam kociaków i nigdy nie miałam. Obawiam się , że moja miłość do psów tu wygrywa :))) A koty. . . zawsze jak o nich mowa, to myślę o kotkach Tereski-Tercer. Co się z nimi dzieje. Pozdrawiam Anitko :)

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Aniu, a ja trochę serca dla tych, a i trochę dla tych drugich 'sierściuszków'. Miłość tę dawało się pogodzić, nawet na niewielkim metrażu :))) Myślę, że Słodziakami Tereski-Tercer, zajęli się Jej bliscy. Ona potrafiła budować trwałe więzi, a to 'tak robi' z ludźmi, że choć daleko, to wciąż są z Nią blisko.

  3. Bez zdjecia
    Dodał: latortueverte

    A propos wesołych historii z kociętami... Był jeden kociak, który nie umiał się bawić. Kradł zabawkę i chował się tak, by nie można go znaleźć. :) Pozdrawiam serdecznie

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      On po prostu ustawiał poprzeczkę wyżej. Szukajcie, a znajdziecie ;) Trwa przekonanie, że koty to leniwce pospolite, ale jeśli chodzi o zabawę potrafią dać niezły wycisk (przyjemny).

  4. kanagaka
    Dodał: kanagaka

    Wprawdzie one nie dają o sobie zapomnieć, ale w ten dzień należy im się więcej uwagi i przytulania;)

  5. jaga51
    Dodał: jaga51

    Jestem kociarą od najmłodszych lat. Moje koty znają mój rozkład zajęć. Jakież to miłe kiedy dostojny i nieprzystępny Kropek czeka na mnie pod furtką i radośnie prowadzi do domu. A tam już czeka na mnie Buruszka, przylepa nad przylepami i gaduła! Opowiada, opowiada...jak ich nie kochać! :)

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Jakie to miłe - tak właśnie :) Wiele pozytywnej energii w tej nieziemskiej kocio ludzkiej przyjaźni :)

  6. Wiki73
    Dodał: Wiki73

    Miałam kotka bardzo inteligentnego. ...sam sobie otwierał drzwi....niestety już nie mam :(((

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Dobrze jest móc wracać do wspomnień, które przynoszą nam uśmiech :) Spryciula kotek!

  7. allicja
    Dodał: allicja

    zawsze miałam i nadal mam koty ! /zawsze kilka - domowe, podwórkowe i piwniczne, oraz te obce włóczące się po ogrodzie/
    wspomnień dużo, zabawnych i nie zabawnych, a za mało czasu na opisywanie
    jednym słowem nie wyobrażam sobie nie mieć tych stworzeń !
    pozdrawiam serdecznie

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Koty uzależniają! :)))))))))))) Myślałam często, że to ja pomagam im, a było na odwrót. No dobrze, razem się wspieramy w różnych momentach kociego i ludzkiego życia.

  8. Tenia
    Dodał: Tenia - Moderator

    U mnie raczej pieski ale kotek też był przez jakiś czas, to kot córki, po przeprowadzce poszedł razem z jej rodzinką do nowego domku. miłego dnia Anitko:)

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Tereniu, a to taki kotek, który jest wypuszczany na zewnątrz? Nie mam doświadczenia, jak to jest, gdy przyprowadzasz się z kotem. Wydaje się mi, że normalnie kot 'to ogarnia'?

  9. anilorak
    Dodał: anilorak

    U mnie trzy rozrabiaki :) jeden od sierpnia zeszłego roku, wydzierał się w nocy maluszek, zapchlony, zaświerzbiony... Dziś już prawie dorosły pan kocur, próbuje ustawiać starsze dziewczyny :D Pozdrawiam cieplutko

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Pozwól 'facetowi' dojść do głosu ;)))))) Pewnie kotki, nie dają sobą ustawiać - wiadomo, natura niezależna.

  10. anturium87
    Dodał: anturium87

    Zawsze mieliśmy w domu koty, grzeczne i odrobine diebelskie ;) Z psami dogadywały się dobrze i zawsze wspólpracowały. Ostatni Borys potrafi wszystko zrobić tak, że ma wybaczone przewinienia wszelakie. Gracek otwierał sobie drzwi od domu. Klakier straszny ciepluch tylko spał zimą, a od wiosny ślad po mim znikał...pierwsze dni jesieni to wracał.

    • Andromedea
      Dodał: Andromedea

      Uśmiech i wiele pozytywnych historii. A z Klakiera, to prawdziwy Casanowa ... a jak tak już kilka latek, to teraz pewnie rodzinę po okolicy odwiedza ;)

Dodaj swój komentarz